wtorek, 31 lipca 2012

Pieczarkowa Ostra Krem

Składniki:
30-40dg pieczarek
1 duża pietruszka
1 por, 1 duża cebula
2 ząbki czosnku
3 młode ziemniaki
2 serki topione
kawałek świeżego imbiru
połowa papryczki chili
łyżka curry
sól, świeży pieprz
Pieczarki dokładnie myję i odkrawam od nich ogonki, które odkładam. W garnku na oliwie szklę drobno zsiekaną cebulę, pokrojony czosnek, papryczkę chili i pocięty w paseczki imbir. Dosypuję łyżeczkę brązowego curry i chwilę jeszcze szklę. Do garnka wrzucam pokrojone pieczarki i duszę przez około 5 minut. Do całości dolewam bulion warzywny, dosypuję posiekaną pietruszkę, por i zostawiam do zagotowania. Na końcu dosypuje pokrojone w kostki ziemniaki, przyprawiam solą i pieprzem (dałam też łyżkę sosu sojowego) i gotuję do miękkości. 

Gdy wszystkie warzywa w zupie będą miękkie, odstawiam garnek z ognia i blenduję całą zupę na krem. Odłożone wcześniej ogonki kroję na drobną kosteczkę i smażę na oliwie. Doprawiam. W oddzielnym garnku roztapiam serek topiony z kilkoma łyżkami zupy. 

Zupę zaprawiam serkiem, w środek dorzucam smażone ogonki pieczarek.I ju! Niestety zaangażowane aż trzy garnki! Ale... warto było, zupa przepyszna :)

Chodzi za mną ten zasłyszany w Roxy kawałek od kilku dni, dlatego teraz trochę amerykańskiego elektroclasha:


Ale jeszcze muszę tu wrzucić najnowszą Skunk Anansie, w oczekiwaniu na wrześniową płytę, Skunk udostępniła 2 nowe kawałki, wybieram I Believed In You, i cóż, mało pozytywnie tu dzisiaj, czasem i tak musi być:


poniedziałek, 23 lipca 2012

Krówkowe ryżanki



Składniki:

paczka ryżu preparowanego
paczka krówek
3 łyżki masła
3 łyżki sosu waniliowego
zapach pomarańczowy
4 łyżki mleka



Wykonanie:

Zawsze jak kupowałam je w sklepie chciałam, żeby były bardziej słodkie i bardziej krówkowe! Jako że krówki uwielbiam i tylko dla nich (no i bajaderek) jestem w stanie grzeszyć i pochłaniać je bez pardonu! Przysmak z dzieciństwa zrobiłam więc po swojemu!


Na patelni rozpuszczamy masło nie doprowadzając do jego zagotowania. Dolewamy mleko i łaczymy z masłem. Dorzucamy pokrojone krówki i na małym ogniu rozpuszczamy je często mieszając. Dolałam również 3 łyżki sosu deserowego waniliowego oraz kilka kropel zapachu pomarańczowego. Do masy dosypujemy preparowany ryż, tak by został dokładnie obtoczony krówkami. Odstawiamy na chwilę do ostygnięcia. Z jeszcze ciepłej masy formujemy w kulki i odkładamy na papierze do ostygnięcia. Po ostygnięciu grzeszymy! 

Dzisiaj towarzyszy mi w tle Coeur de Pirate! Enjoy!


Sos indyjski a'la tikka masala

Składniki: 

1 duża cebula, pół papryczki chilli, garść liści świeżej mięty, puszka pokrojonych pomidorów, 1/3 puszki mleczka kokosowego, 3 krople tabasco, odrobina świeżego startego imbiru, 3 ząbki czosnku, łyżeczka curry, sól, piperz. Opcjonalnie cukinia.

Wykonanie:

Do garnka wlewam pomidory z mlekiem kokosowym i gotuję na małym ogniu. Stopniowo dorzucam zsiekaną drobno cebulę, czosnek, imbir. Dorzucam posiekaną miętę i papryczkę chilli. Zagotowuję i doprawiam do smaku resztą przypraw. By sos był bardziej treściwy można dodać posiekaną drobno i smażoną na świeżym imbirze cukinię.

Nie trudno się domyśleć, że dużo indyjskich smaków u mnie w czasie urlopowym! Wszystko przez wizytę w pewnej knajpce indyjskiej w Gdańsku, w której miałam przyjemność jeść moje ulubione smaki! Tymczasem czekam na kolejny wakacyjny wyjazd, już wkrótce... A wspominając Gdańsk, piosenka, która znalazła się na składance 'Magiel Wagli' na płycie Wojtka Waglewskiego:

  

Kokosowy kalafior


Składniki: 1 mały kalafior, szklanka mąki, 2 jajka, 1/3 puszki mleka kokosowego, 3/4 szklanki wiórków kokosowych, łyżeczka curry, sól, pieprz.

Wykonanie: Z mąki, jajek, mleka kokosowego i wiórków kokosowych wyrabiamy ciasto, powinno mieć konsystencję nieco gęstszą niż ciasto naleśnikowe. Doprawiamy curry, solą i pieprzem. Miłośnicy kminku mogą go tutaj również śmiało dosypać. 

Kalafior gotujemy wcześniej i dzielimy na różyczki. Gdy lekko przestygnie obtaczamy go w cieście i smażymy na głębokim oleju aż nabierze rumieńców! 

Jest coś takiego w brzmieniu tego kawałka, co mnie urzeka, dlatego dziś po szwedzku:

niedziela, 22 lipca 2012

Hello Breakfast!

Znowu trochę ciszy! Urlopowo, festiwalowo, wyjazdowo... Ten weekend w domu, więc jest chwila, by upichcić coś po swojemu. Sezon na kurki w pełni, zamrożone torebki kurek czekają cierpliwie na swoją kolej, gdy nadejdzie mroźna zima. Tymczasem część tych nieodłącznych towarzyszy jajecznicy zagościła przy sobotnim śniadaniu!

A jak jajka to obok muszą gdzieś być pomidory! Drobno posiekałam dużego pomidora. Dorzuciłam zsiekaną świeżą miętę. Zalałam oliwą z oliwek i cytryną (proporcje 1 do 3) i wyciśniętymi 2 ząbkami czosku. Całość dokładnie wymieszałam, doprawiłam solą i świeżo mielonym pieprzem! Pychota!

I gotowe! Można zasiadać! 
I posłuchajcie jeszcze co ta Pani z Norwegii ma do powiedzenia: